W erze cyfrowego marketingu third-party cookies od lat stanowiły fundament targetowania reklam i analityki behawioralnej. Ich zbliżający się koniec oznacza rewolucję – od utraty precyzyjnego profilowania po konieczność przejścia na first-party data i rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji.
Artykuł rozkłada temat na czynniki pierwsze: wyjaśnia definicję i mechanizmy, omawia kontrowersje wokół prywatności, pokazuje skutki dla reklamy oraz proponuje praktyczne strategie adaptacji. Dla marketerów, analityków i właścicieli e‑commerce to lektura obowiązkowa, by utrzymać efektywność kampanii w świecie post-cookies.
Czym dokładnie są third-party cookies?
Third-party cookies (po polsku: ciasteczka stron trzecich) to niewielkie pliki tekstowe zapisywane w przeglądarce użytkownika przez zewnętrzne domeny. W odróżnieniu od first-party cookies – tworzonych przez aktualnie odwiedzaną stronę – pochodzą one od partnerów takich jak sieci reklamowe, platformy analityczne czy wtyczki społecznościowe.
Mechanizm działania jest prosty: gdy strona zawiera zewnętrzne zasoby (np. baner z Google Ads, przycisk „Lubię to” z Facebooka, skrypt Google Analytics), przeglądarka wysyła żądanie do serwera dostawcy. Ten zapisuje w przeglądarce unikalny identyfikator. Przy kolejnych wizytach na innych witrynach z podobnymi zasobami plik jest odczytywany, co umożliwia śledzenie aktywności cross‑site.
Najważniejsze zastosowania third-party cookies w marketingu to:
- śledzenie zachowań cross-site – tworzenie profili użytkowników na podstawie aktywności na wielu witrynach, co pozwala na precyzyjne targetowanie;
- personalizacja reklam – dopasowywanie treści do zainteresowań, np. oferty związane z niedawno przeglądanymi produktami;
- analityka i optymalizacja kampanii – mierzenie efektywności, ścieżek zakupowych i konwersji w ramach sieci reklamowych.
Dzięki nim reklamodawcy budowali rozbudowane profile konsumenckie, znacząco poprawiając ROI kampanii. Jednocześnie ich wszechobecność budziła kontrowersje dotyczące prywatności.
Kontrowersje wokół third-party cookies – prywatność na pierwszym miejscu
Third-party cookies umożliwiają szerokie gromadzenie danych bez wyraźnej, świadomej zgody, co stoi w sprzeczności z oczekiwaniami użytkowników i regulacjami. Organizacje takie jak EFF oraz przepisy w stylu RODO krytykowały je za umożliwianie tworzenia inwazyjnych profili behawioralnych, mogących prowadzić do dyskryminacji cenowej czy stalkingu cyfrowego.
W odpowiedzi przeglądarki wprowadziły ograniczenia:
- Safari (Apple) – blokuje third-party cookies od 2020 r. poprzez Intelligent Tracking Prevention (ITP);
- Firefox – domyślnie wyłącza śledzenie cross‑site;
- Chrome (Google) – zapowiedział pełną likwidację third-party cookies do końca 2024 r., choć terminy były przesuwane – na kwiecień 2026 r. trwają testy w fazie Privacy Sandbox.
Te zmiany nie dotyczą first-party cookies, które pozostaną kluczowe dla funkcjonowania witryn oraz narzędzi (np. Google Analytics 4) – rewolucja dotyczy głównie zewnętrznego śledzenia.
Koniec third-party cookies – harmonogram i fakty
Google, kontrolujący ponad 65% rynku przeglądarek, kilkukrotnie przesuwał termin wygaszenia third-party cookies w Chrome z uwagi na presję regulatorów (np. CMA w UK, Komisja Europejska) oraz konieczność dopracowania alternatyw.
Testy Privacy Sandbox trwają, w tym fazy z ograniczonym odsetkiem użytkowników Chrome. Pełne wdrożenie jest spodziewane w drugiej połowie 2026 r., choć pozostaje niepewne z uwagi na wyzwania prawne i techniczne.
Inne przeglądarki już zablokowały te pliki – szacunkowo ponad 50% użytkowników globalnie nie korzysta dziś z third-party cookies. Skutkiem jest utrata 70–80% danych behawioralnych cross‑site i spadek precyzji targetowania bez adaptacji.
Co oznacza koniec dla reklamy – wyzwania i szanse
Likwidacja third-party cookies to rewolucja w targetowaniu i pomiarze kampanii. Reklamodawcy stracą:
- cross-site tracking – brak możliwości budowania uniwersalnych ID użytkownika poza jedną domeną;
- retargeting – trudniejsze docieranie do porzuconych koszyków cross‑domain;
- atrybucję – słabsze modele multi‑touch attribution bez danych zewnętrznych.
Wpływ na kluczowe platformy
Oto, jak zmienia się ekosystem narzędzi i jakie pojawiają się alternatywy:
| Platforma | Aktualny status third-party cookies | Alternatywy i zmiany |
|---|---|---|
| Google Ads / DV360 | Przejście na Privacy Sandbox (Topics API, Protected Audience) | Modele probabilistyczne, first-party data |
| Facebook Ads | Działa w modelu first‑party (Pixel + Conversions API) | Server‑side tracking, SKAdNetwork na iOS |
| Narzędzia analityczne | Google Analytics 4 w modelu first‑party | Server‑side tagging (GA4 + GTM) |
Prognozowane skutki dla ROI
Krótkoterminowo – możliwy spadek konwersji o 10–30% w display i retargetingu.
Długoterminowo – wzrośnie znaczenie first-party data, premiując marki z silnymi relacjami (programy lojalnościowe, newslettery).
To jednak nie apokalipsa, lecz szansa na bardziej etyczny marketing. Rosnące blokowanie trackerów i regulacje typu DMA w UE wymuszają transparentne, zgodne z prywatnością podejście.
Jak przygotować się na świat bez third-party cookies – strategie dla marketerów
Przejście na first-party data to podstawa. Oto krok po kroku plan adaptacji:
- audyt danych – zmapuj źródła third‑party i oceń zależność od nich; wykorzystaj m.in. Google Tag Manager i Cookiebot;
- budowa ekosystemu first-party – zbieraj dane bezpośrednio (formularze subskrypcji, loginy, aplikacje mobilne) i wdrażaj Customer Data Platform (CDP), np. Tealium lub Segment, aby je ujednolicić;
- adopcja Privacy Sandbox – testuj Topics API (targetowanie tematyczne), Protected Audience API (retargeting bez udostępniania danych) oraz Attribution Reporting (atrybucja prywatnościowa);
- server-side tracking – przenieś tagi na serwer (np. Google Tag Manager Server‑Side), aby ograniczyć straty sygnałów i ominąć blokady przeglądarek;
- contextual targeting i zero-party data – łącz kontekst treści z danymi deklarowanymi przez użytkownika (quizy, preferencje) dla wyższej trafności komunikacji;
- testy i optymalizacja – uruchamiaj A/B testy w środowiskach z ograniczonymi cookies, monitoruj metryki w GA4 i iteracyjnie poprawiaj segmentację oraz kreacje.
Dla e‑commerce i konwersji – inwestuj w server‑side events (np. Facebook CAPI) oraz universal IDs (LiveRamp, ID5), które łączą dane first‑party deterministycznie lub probabilistycznie. Marki takie jak Zalando czy Allegro już wdrażają te rozwiązania, minimalizując straty.
Przyszłość reklamy post-cookies – personalizacja 2.0
Koniec third-party cookies przyspieszy AI‑driven marketing oraz rozwój walled gardens (Google, Meta, Amazon). Firmy z dojrzałymi first‑party danymi zyskają przewagę dzięki contextual AI i privacy‑first personalization.
Na polskim rynku, gdzie dominują Google i Meta, szybka adaptacja to warunek utrzymania efektywności. Inwestycje w dane własne, API i pomiar po stronie serwera zwiększą nie tylko skuteczność, ale i zaufanie klientów, co przełoży się na wyższą konwersję w długim horyzoncie.





